Blog » pigulka1
Na nasze szaleństwa zaserwowaliśmy sobie i 16 desperatom specjalną pigułkę zmodyfikowaną fotograficznie. Jej składniki były wyjątkowo silnie stężone. Przez kolejne cztery dni łykaliśmy wszyscy bez rozgryzania:
-głębię ostrości:
-makrofotografię:
-karykaturę:
-wyzwalanie migawek:
-oglądanie:
-podglądanie:
.............
-pouczanie:
.
Aż nam się zakręciło kolorowo (w głowach?):
W trakcie zażywania niektórzy uciekali w terapię grupową:
............
Inni szukali oświecenia:

Ktoś próbował to wykrzyczeć:
wyskakać,
a nawet zmienić tożsamość:
Wszystko i tak na nic.... Przed pigułką nie uciekniesz! Następną serwujemy już w październiku ;-)
świetna zabawa i jeszcze lepsze towarzystwo...wykładowcy troszkę nudni ale da się przeżyć ;) (żarcik) pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na kolejnym kursie...polecam każdemu kto lubi zabawę ze swoim aparatem i chce się czegoś nauczyć.. sąsiad :)
Desperat ;), 15/09/2009 11:53pm