Blog » Polesie
Pierwsze dni maja spędziliśmy na nadbużańskim Polesiu. Choć prognozy wróżyły ulewne deszcze niemal w całej Polsce, pogoda nas jednak oszczędziła i mogliśmy wraz z 15-osobową brygadą zapaleńców zwiedzić różne zakątki... Wiele radości dostarczyły nam stroje a la Wodnik-Szuwarek i ich testowanie w różnych bagnach i mokradłach.

Odwiedziliśmy nadbużańskie wierzbowiska i małe, senne wioseczki na skraju Europy.
Jednego dnia szukaliśmy zawzięcie skoroświtu nad Bugiem:

Byliśmy też w skansenie w Holi,

Przejazdem zajrzeliśmy też na pewien niezbyt udany festyn...
Widzieliśmy cerkiewki i stare prawosławne cmentarze

Komary znakomicie wiedziały, kiedy przyjedziemy - wylęgły się na nasze powitanie.... Niektórzy wierzyli, że uratują ich kaptury...

A wieczorami, pod drewnianą wiatą przy akompaniamencie żab z pobliskiego stawu, trwały pokazy zdjęć okraszane niepohamowaną wesołością uczestników :)
Pyszne jedzonko szykowała nam pani Bronia z Gospodarstwa Agroturystycznego Sosnowy Bór - wszystko "prawdziwe" - wędliny własnego wyrobu, jajka od prawdziwych kur i twaróg od prawdziwych krówek - mniam!

Jednego tylko zabrakło - czasu na nudę :)
No cóż...warto była "zabawiać" kolegę podczas podróży hihi (tak się rodzą plotki), żeby trafić do tak przeuroczego miejsca, gdzie było przepyszne jedzenie i przewspaniali ludzie...kto nie był, niech żałuje :):):)
KasiaSss, 12/05/2010 8:52am