Jak dla mnie był to najprzyjemniejszy z dotychczasowych urlopów. Miałam wrócić wcześniej do swoich obowiązków, ale jak przekroczyłam próg dworu i poznałam Kasię a następnie wykładowców i uczestników – wiedziałam, że nie ma szans na szybki powrót. Jest jeden minus warsztatów w Warblewie… za krótko trwają.
Żeby się przekonać trzeba tam pojechać 🙂 Ja na pewno tam wrócę!
Pozdrawiam wszystkich uczestników
Ewelina Kieszkowska
