Kazimierz 2019

Zima była i była, a w Kazimierzu się zmyła… W Korzeniowym Dole została rzeka brunatnego lodu… Więc zamiast dołu, zaliczyliśmy korzeniową górę 😉

Za to z Góry Trzech Krzyży można było spłynąć… wszechobecnym błotem…

Jakież emocje!

 

A potem do Mięćmierza! Tam, niezwykła odmiana, błoto jakby mniej ponure, bo białe…

…a niebo szaro-bure. Szukaliśmy inspiracji… Czasem w krzakach i w trawie…

…a czasem na zapłociu,

…przedpłociu…

…i na płocie…

W końcu nawet na chodniku i w samochodach… Gdzieś w końcu musi być ten piękny Kazimierz!

 

A wszędzie tylko ten nieoczywisty, zakręcony, poodbijany! Zajrzyjcie sobie do  GALERII!

Ależ tam odlot!

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *